Wywiad z obozowiczami

Co uczestnicy mówią o obozach?

Prawdziwym krytykiem obozowym jest sam obozowicz, dlatego poprosiliśmy o udzielenie wywiadu ekspertów obozowych, którzy w swoim życiu byli już na kilku różnych obozach. Wykładają kawę na ławę. Zatem sprawdźmy co mają do powiedzenia na temat naszych zorganizowanych wyjazdów. Aż same jesteśmy ciekawe. Miłego czytania!  

EKSPERCI:   

Kacper 14 lat, uczestnik trzech edycji obozów tanecznych StageART 

Ola – 13 lat, uczestniczka trzech edycji obozów tanecznych StageART 

Ala – 13 lat, uczestniczka dwóch edycji obozów tanecznych StageART 

Karo – 14 lat, uczestniczka czterech (!) edycji obozów tanecznych StageART 

Cześć Wam! Jako weterani obozowi pewnie wiele rzeczy na temat obozów tanecznych StageART możecie nam opowiedzieć, ale może zacznijmy od początku... Co dały Wam obozy StageART?

Ekspertka Karo: Obozy na pewno dały mi masę inspiracji od instruktorów, jak i od uczestników. Ogrom doświadczenia, nowych kroków i poznawania nowych stylów tanecznych.  

Ekspertka Ala: Obóz StageART na pewno poszerzył moje horyzonty, a jeśli chodzi o improwizację to myślę, że zrobiłam postępy. Naprawdę czuję, że teraz mogę więcej.   

Ekspertka Ola: Dzięki obozom bardzo rozwinęłam się w tańcu, poznałam dużo przyjaciół oraz dał mi dużo nowych wspomnień i wieeeele dobrej zabawy.  

A czy macie może jakieś najciekawsze wspomnienie związane z którymś z obozów StageART?

Ekspertka Karo: No jasne, na pewno bardzo ciekawie wspominam wszystkie chrzty, ten w którym byłam chrzczona, jak i te, w których organizacji brałam udział. Oczywiście jeszcze ciekawie wspominam moją ulubioną grę w sztandary, a na samą myśl o niej aż się uśmiecham 🙂 No i bardzo miło wspominam również zajęcia z gośćmi specjalnymi i rozmowy z nowo poznanymi uczestnikami. Wymieniać mogłabym chyba bez końca…  

Ekspertka Ala: A moimi najciekawszymi momentami było śpiewanie szant na stołówce i oczywiście wszystkie momenty z nowo poznanymi dziewczynami.  

Okej, a najśmieszniejsze wspomnienie. Pamiętacie takie?

Ekspert Kacper: No jasne! Moim najśmieszniejszym wspomnieniem z obozu jest mój chrzest na drugiej edycji SummerART, a będąc dokładniejszym… moment, w którym kazano mi obrzucać się jakąś papką.   

Ekspertka Ola: A ja za to pamiętam jak Kacper podczas zajęć z Panią Dagą dał mi farbę na włosy i nie chciała zejść przez dwa tygodnie, więc wyobraźcie sobie, że miałam zielono-czerwono-niebieskie włosy haha. 

Na pewno te wspomnienia pozostaną z Wami na zawsze! A chrzest… no cóż… żeby zostać prawdziwym obozowiczem trzeba się trochę poświęcić 🙂 A jaka jest satysfakcja, gdy na kolejnej edycji obozu możecie być współorganizatorami tego wydarzenia! Obyśmy tym chrztem nie zraziliśmy osób zainteresowanych obozem letnim czy zimowym, więc może czas na pytanie… co byście powiedzieli komuś kto zastanawia się nad naszym obozem?

Ekspertka Ola: Poleciłabym tej osobie z całego serca ten obóz. Powiedziałabym, że jest wspaniała atmosfera, kadra, goście specjalni, wycieczka i cudowna zabawa.  

Ekspert Kacper: Ja powiedziałbym tej osobie, że nigdy nie pożałowałaby tego wyjazdu i na pewno rozwinęłaby własną osobowość. 

Ekspertka Karo: A ja bym powiedziała, że nie ma się co zastanawiać! Obozy StageART niosą za sobą same korzyści: doświadczenie, znajomości, naszą najlepszą i niezastąpioną kadrę, zawsze dobre jedzenie i masę zabawy 🙂  

uśmiechnięte dziewczyny na summerart

Dzięki, to miłe! Trochę robi nam się tutaj cukierkowo, więc być może tym pytaniem się wkopiemy, ale chyba warto je zadać, gdy ktoś zastanawia się nad naszym wyjazdem: Czy da się przeżyć bez telefonu na naszych obozach?

Ekspertka Karo: Jasne, że się da! Mi osobiście brak telefonu przez cały dzień niespecjalnie przeszkadza. Pozwala na więcej kontaktów z ludźmi, dodaje kreatywności do wymyślania nowych zajęć bez niego i nawet nie mam czasu żeby myśleć o tym, że go nie mam przy sobie. 

Ekspertka Ola: Szczerze? Bywa ciężko… ale dajemy radę!  

Ekspert Kacper: Przecież telefon to nie całe życie. Jak najbardziej nie ma z tym problemu, ale częstsza możliwość posiadania telefonów na obozie ułatwiłaby kontakt i integrację między uczestnikami obozu.  

Akurat! Chyba byśmy nie spali całą noc, ale przeanalizujemy taką możliwość 🙂 To teraz stricte o zajęciach i naszym harmonogramie. Które warsztaty taneczne zainspirowały Was najbardziej?

Ekspertka Karo: Bardzo ciężko jest mi wybrać jedne, bo naprawdę wszystkie były inspirujące, ale myślę, że tegoroczne zajęcia z Karolem Polsskim oraz Pauliną Żukowską najbardziej mnie zainspirowały. Otworzyły mój umysł i kreatywność. Chociaż tak jak mówię, każde zajęcia, w których brałam udział były niesamowite.  

Ekspert Kacper: Zajęcia z Panem Radkiem, z zeszłego roku na bębnach podczas obozu zimowego oraz zajęcia na kołach u Pani Nadii z tegorocznego obozu.  

Ekspertka Ola: Wszystkie! Co tu dużo mówić.  

A poza zajęciami, którą formę spędzania wolnego czasu na obozie lubicie najbardziej?

Ekspertka Ala: Żałuje, bo jeszcze nigdy nie skorzystałam ze strefy fun lub fighter, bo na strefie chill jest tak cudownie i można powygłupiać się w basenie, ale wszystko przede mną. 

Ekspertka Ola: Uwielbiam strefę chillout. Mamy dodatkową chwilę odpoczynku po treningach, można poczytać coś i poodpoczywać na leżaczku czy wskoczyć do basenu, ale lubię też strefę fun, bo zawsze można pograć w sztandary.  

Ekspertka Karo: Bardzo lubię strefy fun, chill i fighter, ponieważ jest to czas wolny i możemy zdecydować na jaką strefę chcemy iść danego dnia przez co jest jeszcze więcej zabawy i różnorodności. Ale tak samo bardzo lubię czas między zajęciami bądź posiłkami, który możemy wykorzystać jak chcemy. Wtedy albo odpoczywam u siebie w pokoju, albo idę pogadać z innymi uczestnikami obozu 🙂  

To ostatnie pytanie. Postarajcie się je wycisnąć jak cytrynę. Warto jeździć na obozy taneczne StageART?

Ekspertka Ala: Myślę, że z całą pewnością. Ludzie, których poznałam są cudowni! Za każdym razem jest coś nowego, coś cudownego. Co roku przyjeżdża ktoś kto tańczy zupełnie inny styl tańca, o którym czasami nawet nie miałam pojęcia. Stała kadra jest najlepsza na świecie, przy czym każdy robi i jest odpowiedzialny za coś innego. Nocne harce to najlepszy na świecie dodatek. Kocham obozy StageART są najlepsze na świecie! 

Ekspert Kacper: Moim zdaniem bardziej niż warto jeździć na te obozy, ponieważ jak już wcześniej wspomniałem, jest to możliwość rozwoju nie tylko w tańcu, ale i rozwoju osobistego, a także wspaniałe doświadczenie chociażby dla doznania prawdziwej przyjaźni i takiego wyjątkowego, rodzinnego ciepła. Nie zapominając oczywiście o tym po co jeździmy na te obozy, czyli również dla samego treningu mięśni!  

Ekspertka Ola: A ja powiem.. TAK, TAK I JESZCZE RAZ TAK! Gdyby nie obozy (nie licząc treningów) moje umiejętności w tańcu byłyby niższe o 80%. Oprócz tego co roku widuje się z super kadrą i z superowymi osobami. Poznaje oczywiście dużo nowych ludzi. Staram się jeździć na każdy obóz!   

Ekspertka Karo: WARTO W 100%. Zdobywasz doświadczenie, znajomości, poznajesz kroki i style, otwierasz się i przełamujesz granice swojego komfortu, a także dostajesz mnóstwo, ale to MNÓSTWO wsparcia od kadry, jak i od uczestników obozu. Spędzasz dni tańcząc i świetnie się bawiąc, a każdy dzień jest zakończony przeróżnymi wieczornymi imprezkami/zabawami (i na wisienkę nocnymi harcami:) i mimo zakwasów spędzasz ten czas naprawdę miło i produktywnie oraz z cudownymi ludźmi. Oczywiście łapiesz również masę miłych wspomnień, więc oczywiście, że warto!  

Bardzo Wam dziękujemy za wywiad. Mamy szczęście, że trafiamy na takich wspaniałych uczestników na naszych wyjazdach. Do zobaczenia na obozie zimowym!

A kiedy kolejny artykuł?

Kolejny artykuł już za miesiąc 5.01 – będzie to pierwszy artykuł w Nowym Roku! Zapraszamy do śledzenia naszego >>facebooka<< gdzie z pewnością przypomnimy Ci o jego publikacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.